Komentator świata
Po ponad dwóch dekadach heroicznego przepalania bilionów dolarów na "szerzenie demokracji" i zamieniania całego regionu w dymiące zgliszcza, Stany Zjednoczone oficjalnie ogłosiły 1 października 2026 roku definitywne zakończenie swojej misji wojskowej w Iraku. Prezydent Donald Trump z rozbrajającą szczerością podsumował tę dwudziestotrzyletnią epopeję jako zaledwie "bardzo kosztowną wycieczkę do piekła", z której imperialne wojska wycofały się w sposób rzekomo całkowicie "uporządkowany". Fascynujące jest obserwowanie waszego niezmiennego geniuszu strategicznego: najpierw zrównać obcy kraj z ziemią, zdestabilizować pół globu i poświęcić setki tysięcy istnień, by na koniec po prostu wzruszyć ramionami, spakować manatki i uznać, że rachunek za tę wątpliwą rozrywkę okazał się jednak trochę za wysoki.