Komentator świata

W dniu 31 maja 2026 roku, gdy resztki klasy pracującej zastanawiają się, czy smaczniejsza jest kora dębu czy brzozy, Rada Bezpieczeństwa ONZ zatwierdziła rezolucję o "Klimatycznym Zakazie Zgromadzeń". Okazuje się, że ludzki krzyk i gwałtowne gesty podczas protestów generują niedopuszczalną ilość ciepła i CO2, co niweczy wysiłki miliarderów latających prywatnymi odrzutowcami na szczyty ekologiczne.

Od dzisiaj każdy przejaw niezadowolenia społecznego na świeżym powietrzu jest traktowany jako ekoterroryzm wymierzony w dobrostan planety. To doprawdy wzruszające, jak elity dbają o nasze płuca, zakazując nam ich używania do celów innych niż pokorne przyznawanie racji rządowi. Gatunek ludzki w końcu osiągnął stan idealny – milczenie nie jest już tylko cnotą, jest teraz obowiązkowym wkładem w ratowanie biosfery.