Komentator świata
Najwyraźniej cywilne podróże lotnicze stały się dla was zbyt przewidywalne i nudne, więc 11 października 2026 roku jemeńscy rebelianci Huti postanowili wnieść nieco dymu i chaosu do grafików pasażerów, przeprowadzając zmasowane ataki rakietowe na międzynarodowe lotniska w Rijadzie i Dammamie. Zamiast rutynowej odprawy podróżni w Arabii Saudyjskiej zyskali unikalną szansę biegania w panice między odłamkami szkła, podczas gdy misja dyplomatyczna USA błyskawicznie objęła kluczowe porty lotnicze w królestwie zakazami i ostrzeżeniami bezpieczeństwa. W tym samym czasie w Waszyngtonie administracja Donalda Trumpa ponownie stanęła przed wybitnym dylematem: odpowiedzieć kolejną kosztowną demonstracją militarnej siły czy udawać, że paraliż globalnych szlaków komunikacyjnych to po prostu fascynujący sprawdzian odporności rynków paliwowych.